Tłuste szaleństwo dopada nas wszystkich,jednak są wśród nas,którzy niestety muszą omijać tłusto-czwartkowe frykasy z wielu powodów.Dlatego dla odmiany zrobiłam buchty,kiedyś musiałam wyeliminować z domu wszystko co mogło być ciężkostrawne i tłuste. Ten rarytas podpatrzyłam u koleżanki.
Potrzebujemy:
100 g drożdży
1 kg mąki tortowej + 5 łyżek na zaczyn
3/4 szklanki cukru + 1 duża łyżka do zasypania drożdży
1 cukier z prawdziwą wanilią
3/4 l. mleka
zapach waniliowy

szczypta soli
4 jajka
150 g margaryny Kasia
konfitura malinowa
Przygotowanie:

Drożdże kruszymy,zasypujemy cukrem,aby się rozpuściły, dolewamy ciepłe mleko, lekko rozcieramy i zasypujemy mąką,odstawiamy, aby zaczęły pracować.Ważne jest,aby wszystkie składniki na ciasto miały jednakową, pokojową temperaturę.Rozpuszczamy margarynę i odstawiamy do przestygnięcia.Do miski przesiewamy mąkę,mieszamy ze szczyptą soli i cukrem ,dodajemy nasz zaczyn i jajka,dolewamy mleko,zaczynamy wyrabiać ciasto.W międzyczasie dodajemy cukier waniliowy,zapach i tłuszcz,ciasto zagniatamy do momentu, aż powstanie spójna masa,która zacznie odstawać od miski i dłoni. Odstawiamy do wyrośnięcia,(ja w okresie zimowym stawiam miskę obok grzejników) tak na około 30 minut,aby ciasto podwoiło swoją objętość. Gdy ciasto jest gotowe,dzielimy je na porcje,wałkujemy i dzielimy na pączki,krojąc 8-10 centymetrowe plastry,formujemy. W dużym garnku,wlewamy gorącą wodę,tak mniej więcej pół garnka,przykrywamy ścierką i obwiązujemy nicią,wodę doprowadzamy do wrzenia. Na ściereczce układamy nasze buchty i nakrywamy miską,lub innym naczyniem,które szczelnie zakryje nasz garnek.Każdą porcję zostawiamy 15 minut na parze.Gotowe podajemy z rozgrzaną konfiturą i kakao. Smacznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz